Jest w orkiestrach dętych taka siła...
1 październik 2007, godz. 08:33, kultura i rozrywka
Słowa przeboju sprzed lat okazują się być wciąż aktualne. Dowiódł tego kolejny koncert w parku, który mimo zmiany tradycyjnego niedzielnego terminu na sobotni, przyciągnął całkiem spore grono publiczności. Olkuska Reprezentacyjna Orkiestra Dęta pod batutą Wiesława Drygały nie tylko uświetnia podniosłe uroczystości, obchody państwowych i miejskich świąt, lecz z równą wprawą bawi nieśmiertelnymi szlagierami muzyki rozrywkowej. Rola to tym bardziej zobowiązująca, iż bezpośrednio nawiązuje do przedwojennej tradycji koncertów w parku, podczas których nasze babcie i dziadkowie słuchali właśnie ówczesnej olkuskiej orkiestry dętej. Nie dysponujemy co prawda pełnią wiedzy o repertuarze, jaki wtedy był "na topie", z pewnością jednak niektóre z liczących nawet blisko dwa wieki marszy rozbrzmiewały równie atrakcyjnie w międzywojennym parku, jak i teraz. Współczesna Olkuska Reprezentacyjna Orkiestra Dęta nie stroni też od walczyków, tang, passo doble, a nawet boogie. Jak radzą sobie z muzyką taneczną? Kto był w parku podczas sobotniego koncertu miał okazję przekonać się widząc... nastolatki pląsające tuż przy fontannie do melodii puzonów, fagotów i trąbek.

